Wiedziałyśmy! A właściwie przeczuwałyśmy,że pojawienie się w naszym domu nowej książki dotyczącej kotów może doprowadzić do czegoś właśnie takiego! Jak wspominałam na Facebooku, nasza pani całkiem niedawno nabyła drogą kupna książkę o kotyfikowaniu domu. Na okładce był obrazek kota, dlatego książka od razu nas zainteresowała i siedziałyśmy u naszej pani na kolanach za każdym razem, kiedy ją otwierała. I było tam mnóstwo zdjęć kocich domków, niektórych o wiele większych od naszego! Więc kiedy nasza pani po przeczytaniu calusieńkiej książki oznajmiła panu "Kotyfikujemy dom" wiedziałyśmy, że szykuje się coś fajnego, chociaż nie do końca rozumiałyśmy co. Pani chyba zauważyła tę naszą konsternację, bo wytłumaczyła nam czym jest ta cała kotyfikacja. Otóż drodzy państwo, kotyfikacja,to zmodernizowanie domu pod kątem potrzeb kota. Czy to nie jest fantastyczne? My koty, mieszkając w ludzkich domach, dostajemy spory kawałek terenu TYLKO I WYŁĄCZNIE dla siebie! Tak więc nasza pani zagoniła pana do pracy i tak powstała najpiękniejsza na świecie kocia półka łącząca nasz koci domek z cudowną nową miejscówą na szafie. Jesteśmy z Becią rozmruczane z radości i życzymy wszystkim kotom równie fantastycznych kotyfikacji!
Macham łapką i do zobaczenia!