poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Święta, święta


Właśnie się dowiedziałam, że w ten weekend ludzie mieli znowu święta! Strasznie dużo tych świąt mają! Ale to nawet dobrze się składa, bo wiadomo, że jak są święta to są i smakołyki! Niestety są też goście w domu, za czym za bardzo nie przepadam, bo burzy to porządek mojego dnia. A jak już przyjeżdża tata naszego pana z psami (o czym Wam kiedyś już opowiadałam) to jest już całkiem niefajnie, bo trzeba zwiewać do stodoły i siedzieć na belkach pod dachem tak długo, aż sobie nie pojadą. Ale za to pan i pani mają dla mnie wieczorem zawsze jakieś smakołyki. Tym razem dostałam same nowości, których wcześniej nie próbowałam! Polędwiczkę (pychota!), pasztet z królika (całkiem niezły...), białą kiełbasę (nie specjalnie mi podeszła przyznam szczerze) i ugotowane jajko, które z tego wszystkiego smakowało mi najmniej. Za to kilka jajek ugotowanych, które pani pomalowała i wsadziła do koszyczka, który później stał na stole, świetnie nadawało się do zabawy! Kiedy pani zobaczyła jak bawię się tymi jajkami troszkę się zdenerwowała i przestawiła koszyczek na lodówkę, gdzie już nie sięgam...
Ciekawe kiedy znowu będzie jakieś ludzkie święto, bo coraz bardziej zaczynają mi się takie dni podobać.
Macham łapką i do zobaczenia!

28 komentarzy:

  1. Ale zabawa! Jajka pewnie fajnie się turlały. Smakołyki mogły by być na co dzień,ale po co wtedy nam święta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dlatego uważam, że święta powinny być co drugi dzień :)

      Usuń
  2. No niestety samemu oko w oko z psami nie jest wesoło,ale te kilka godzin trzeba przemęczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne pisanki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocie pisanki? Takich jeszcze nie było.Czego to ludzie nie wymyślą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pomysł mnie akurat przypadł do gustu :)

      Usuń
  5. Czy na święta była pomoc w drapaniu pisanek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drapania pisanek nie było, za to było drapanko po grzbiecie, za uszkiem i pod bródką... Bardzo dużo drapanka... :)

      Usuń
  6. Ale ty nie byłaś przecież pisanką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, ale na szczęście drapanko było i tak :)

      Usuń
  7. A po kotkach na drzewach ani śladu ,zniknęły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani mówi, że zmieniły się w te ładne kwiatki :)

      Usuń
  8. Z takich jajek możemy spodziewać się wyklucia różnych istot żywych.Dzisiaj na ten przykład zostały znalezione na chodniku dwa nieżywe nieopierzone wróbelki,których sroka wyciągnęła z gniazda.To bardzo smutne jak ich rodzice tylko mogli popatrzeć na trupy swych dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba te kotki na drzewach są bezpieczniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale te jaja kotki nie umieją machać łapkami tak jak ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście, bo by jeszcze coś zmalowały i byłoby na mnie :)

      Usuń
  11. Mimo wszystko są piękne.Nieprawdaż?

    OdpowiedzUsuń
  12. Trochę skromności proszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale cóż poradzić jak to najprawdziwsza prawda?

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak.Trzeba znać swą wartość i tyle,

    OdpowiedzUsuń