niedziela, 18 maja 2014

Kilka słów o kociej pewności siebie

Ostatnio pan powiedział do pani, że brak jej pewności siebie. Nie za bardzo zrozumiałam o co mu chodziło, no bo przecież raczej jest się pewnym tego, że się jest sobą. Ja na przykład jestem całkowicie i stuprocentowo pewna tego, że jestem Myszką a nie kimś innym. I wtedy pani wytłumaczyła mi o co z tą całą pewnością siebie chodzi. Otóż to jest tak, że o ludziach mówi się, że są pewni siebie kiedy nie boją się robić czegoś nowego, nie boją się wyzwań czy zmian. A pani się trochę boi i dlatego pan twierdzi, że nie jest pewna siebie. Przemyślałam sprawę i wychodzi mi na to, że ja akurat jestem bardzo pewnym siebie kotem. Nie boję się wskakiwać coraz wyżej, nie boję się polować na większe ptaki (jak na przykład gołębie) i nie boję się też zmian - bo jak pan skosił trawę to wcale a wcale nie bałam się tego, że jest krótsza i nie mogę się w niej już chować. No chyba, że przychodzi co do wizyty u kociego doktora to już trochę tracę swoją pewność. Albo kiedy do domu przychodzi ktoś obcy... Ale ogólnie uważam się za pewnego siebie kota co może potwierdzić powyższe zdjęcie.
Macham łapką i do zobaczenia!

10 komentarzy:

  1. Jesteś jeszcze młoda,więc myślę że pewność przyjdzie z wiekiem.Zawsze był za plecami twój brat,teraz musisz radzić sobie sama,więc wiele trzeba jeszcze przeżyć i nauczyć się.Życie samo pokaże co jest ważne a co trzeba ignorować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. Na szczęście nie należę do tych strachliwych... :)

      Usuń
  2. Ten nie dający sobie w kaszę dmuchać na zdjęciu na pewno będzie się rozwijał i nie wierzę,że ktoś mu podskoczy na jego terenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. No może jeszcze nie całkiem wzrok kilera,ale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, ale jestem na dobrej drodze :)

      Usuń
  4. I trzeba poznać atlas zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby wiedzieć, że nie wolno lizać ropuch :)

      Usuń
  5. Ha,ha,a ja biorę je do ręki i przenoszę na pole.Na jezdni są bowiem rozplaszczane. Tak też widziałam jak kierowca zapolował na kota ,ale ten przyśpieszył i uciekł .Nikczemność,

    OdpowiedzUsuń