środa, 13 sierpnia 2014

O tym, że mamy w domu "koci szpital"






No to się porobiło... Mamy w domu koci szpital! Mnie bardzo ropieją oczka i nikt do końca nie wie dla czego... Zostałam dzisiaj rano znienacka wpakowana przez panią do kontenerka i zawieziona do doktora. Wcale a wcale mi się nie podobało... A na domiar złego dostałam mnóstwo zastrzyków i pani doktor mierzyła mi temperaturę, nie chcecie wiedzieć gdzie... Na szczęście wszystkie te leki zadziałały i oczka nie ropieją mi już tak bardzo i dużo lepiej się czuję. Ale, żeby nie było tak pięknie to popołudniu Becia zaczęła sikać krwią... Pani aż usiadła z wrażenia i powiedziała, że jak nie urok to kupa... Zapakowała Becię do kontenerka i pojechała z nią do przychodni. Pani doktor podobno bardzo się zdziwiła widząc panią z drugim kotem tego samego dnia. Betka też dostała kilka zastrzyków i miała mierzoną temperaturę (nadal nie chcecie wiedzieć gdzie...). Kiedy pani wróciła z Becią byłyśmy obie tak wymęczone i lekko zamroczone lekami, że od razu poszłyśmy spać - i to razem! Becia nawet nie próbowała mnie podgryzać! A kiedy pan wrócił z pracy i zobaczył ile leków dostałyśmy do domu to aż chwycił się za głowę! Taki nam się dzisiaj przydarzył dzień...
Macham łapką i do zobaczenia...

13 komentarzy:

  1. Choroby nie wybierają.Po prostu przyplątają się nie wiadomo skąd i chcą zamęczyć dopadniętą istotę. Na ogół się je leczy,ale czasem jest kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście i odpukać u nas uciekły gdzie pieprz rośnie...

      Usuń
  2. Niestety,diagnostyka i leczenie nie należą do przyjemności.Trzymajcie się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie należą do przyjemności, zwłaszcza mierzenie temperatury...

      Usuń
  3. patrząc na zdjęcie skóra cierpnie na grzbiecie i dreszcze przechodzą wzdłuż kręgosłupa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej jest, kiedy dostaje się zastrzyk...

      Usuń
  4. Współczucia dla opiekunów.

    OdpowiedzUsuń
  5. zastrzyki nie takie straszne.stawką jest życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... Ale do najprzyjemniejszych też nie należą...

      Usuń
  6. Myślę,że już wszystko w porządku.Po prostu nie chorujcie.Będzie łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałybyśmy nie chorować w ogóle... :)

      Usuń
  7. Puśćmy to w niepamięć.

    OdpowiedzUsuń