niedziela, 11 sierpnia 2013

Stodoła



Na naszym podwórku poza domem stoi jeszcze jeden budynek - stodoła. Zazwyczaj nie bardzo wolno nam się tam bawić, bo jest dla nas kotów niebezpiecznie. Tak mówi nasza pani. A to chyba najciekawsze miejsce na całym świecie! No może poza naszą ulubioną szafą i siatkami, kiedy pan i pani wracają z zakupów (ile tam ciekawych zapachów!). Ale czasami, kiedy nie pilnują nas tak bardzo, udaje nam się tam wślizgnąć i łobuzować. Jest tam mnóstwo różnych szafek i szafeczek, można wskoczyć na belki i gonić się po nich wysoko nad ziemią! Jest pełno drewna, które pachnie tak tajemniczo, pani nasza mówi, że lasem! Kilka opon, na których można ostrzyć pazurki do woli i nie zostawiać żadnych śladów! No i jest piwnica, którą pan czasami zostawia otwartą! To jest dopiero gratka! Bo w tej piwnicy są pachnące trociny, które czasem dostajemy do kuwetki, kiedy skończy nam się żwirek, takie duże jasne kamienie, po których można skakać i całe mnóstwo pająków, na które można polować. I od niedawna jest też przejście do takiej drugiej piwnicy, tylko bez sufitu, na którą pan najeżdża autem. Tego miejsca akurat nie lubię, bo raz, kiedy piwnica była zamknięta, wskoczyłam tam (gnana słynną kocią ciekawością) i nie mogłam wyjść. I bardzo długo miauczałam, żeby mnie stamtąd wypuścić, ale nikt nie słyszał. Wystraszyłam się wtedy, ze zostanę tam na zawsze, a jak wiadomo zawsze to straszliwie długo i bardzo bym się nudziła, ale na szczęście przyszedł pan i mnie wyciągnął. I nawet na mnie nie nakrzyczał, bo wiedział, że bardzo się wystraszyłam i już nigdy, przenigdy tam nie wejdę. Pani nasza bardzo się denerwuje, kiedy zastaje nas w stodole. Mówi, że tam jest pełno narzędzi i bardzo ostrych, niebezpiecznych rzeczy, a my koty jesteśmy szalone i stanie się nam kiedyś krzywda. Tak samo mówi, kiedy wygrzewamy się z Aleksem na środku naszej uliczki. I tak nas straszy tą krzywdą i straszy, a nam się nic nie dzieje. Myślę, że pani czasami trochę za bardzo się o nas martwi, bo my przecież jesteśmy kotami - a to znaczy, że jesteśmy śliczne i mądre. I że potrafimy uciec przed tą całą krzywdą, tak jak Aleks raz uciekał przed dużym psem. Macham łapką i do zobaczenia.

12 komentarzy:

  1. pająki to dziwne zwierzęta,bo jak się chce je powąchać,to ich pajęczy dom klei się do nosa lub futra i trudno go ściągnąć.nie wiem czy pająki są smaczne, ale można je dotykać łapami i patrzeć jak uciekają- nieprawdaż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I można je polować jak uciekają! Ale nie są specjalnie smaczne...

      Usuń
  2. Och ta Wasza Pani! Chyba bardzo Was kocha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że kocha nas nad życie, chociaż czasami troszkę przez to przesadza :

      Usuń
  3. Tylko się cieszyć.A wracając do stodoły to pewnie przyda się zimą do biegania gdy na podwórku będzie tyle śniegu,że nie będzie można wyjść dalej od domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, zwłaszcza, że często pan pali w piecyku, który tam stoi, więc będzie tam cieplutko.

      Usuń
  4. No w tym waszym domku jest naprawdę bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myszkowanie to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tutaj jest pole do popisów i ekwilibrystyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! I ładnie pachnie drewienkiem :)

      Usuń